You are a visitor number:

page counter

Last site update: 07 October 2009

For Polish language click HERE

 

Search our website

 

HomeInformationProductsHome CockpitAir TransportExtrasForumContact

 

Drodzy Goście,

Uprzejmie informujemy, że ze względów organizacyjno-technicznych podjęliśmy decyzję o rezygnacji z prowadzenia polskiej wersji językowej naszej witryny www.drzewiecki-design.net . Polecamy angielską wersję językową, która pisana jest bardzo prostym językiem i z pewnością nie sprawi trudności nawet osobom z podstawową znajomością tego języka.

Przypominamy jednocześnie, że nasze Forum nadal będzie prowadzone w obu językach, zatem w razie pytań prosimy o kontakt. Możliwy jest również kontakt e-mail. W celu zgłoszenia problemu technicznego szczerze polecamy forum, gdyż udzielona odpowiedź może przydać się także innym osobom.

Specjalnie dla Gości, którzy mogli poczuć się nieswojo w związku ze zmianą językową naszej strony, umieszczamy poniżej część polskich materiałów tekstowych z poprzedniej wersji strony. Pragniemy również zwrócić uwagę na dział "Extras", w którym zamieszczone zostały polskie tutoriale do projektowania scenerii. Aktualnie pracujemy nad kolejnymi artykułami pomocniczymi, w tym do najnowszej wersji Flight Simulatora.

Polecamy również nasz najnowszy dodatek - Warsaw Airports 2009 (szczegółowe scenerie lotnisk EPWA, EPBC, EPMO). Wszelkie nowości o pracach nad projektem umieszczane będą na naszym forum.

Za wszelkie potencjalne niedogodności, związane z ograniczeniem naszej witryny do wersji angielskiej, serdecznie przepraszamy.

Pozdrawiamy

Drzewiecki Design

 

 

Spis treści materiałów polskich (uwaga, strona nie jest aktualizowana!):

 

O nas

Kokpit w domu

     Historia budowy Wersji 1

Tutoriale (patrz "Extras" w menu głównym)

Forum

     Polskie wskazówki do rejestracji

Air Transport - dział dostępny wyłącznie w wersji angielskiej - patrz "Air Transport" w menu głównym

Linki - dział dostępny wyłącznie w wersji angielskiej - patrz "Extras" w menu głównym

Papugi - dział dostępny wyłącznie w wersji angielskiej - patrz "Extras" w menu głównym

Kontakt

 


 

O NAS

 

Jesteśmy grupą pasjonatów, których łączy zainteresowanie lotnictwem, symulatorami lotów oraz informatyką. Projektujemy wysokiej jakości dodatki do popularnych symulatorów lotu a także chętnie współpracujemy z innymi projektantami. Nasza witryna zawiera wiele działów o różnej tematyce - od materiałów pomocniczych dla początkujących projektantów do galerii papug. Prowadzimy także forum dyskusyjne i chętnie, w miarę możliwości, pomagamy mniej doświadczonym użytkownikom. Bardziej zaawansowanym wirtualnym pilotom proponujemy dział "Kokpit w domu" dotyczący własnoręcznej budowy kabiny pilota. Oferujemy również wirtualny transport lotniczy w sieci kontroli lotów Vatsim, dział z linkami do interesujących witryn i programów a także dział "Download" na forum dyskusyjnym, gdzie umieszczamy nieoficjalne dodatki i różne przydatne pliki. Witamy na stronie grupy Drzewiecki Design!

 


 

KOKPIT W DOMU

 

/// Aktualnie w angielskiej wersji językowej znajdują się opisy Wersji 1 oraz Wersji 2. Poniżej zamieszczamy historię budowy Wersji 1. Zdjęć brak. ///

 

Historia budowy

Swoją przygodę z Microsoft Flight Simulator rozpocząłem w 2000 roku od wersji FS2000, otrzymując ją w prezencie na Boże Narodzenie jako spełnienie listu do Świętego Mikołaja. Choć lotnictwem interesowałem się od dziecka, wcześniej nie miałem styczności z symulatorami lotu. Program zachwycił mnie od razu (choć był znacznie prostszy od aktualnie dostępnego oprogramowania) i tak już zostało. Przez pierwsze 4 lata używałem do sterowania dżojstik Logitecha - WingMan Force 3D. Niestety z powodu zużycia lub innej przyczyny, podczas lotu ponaddźwiękowego nastąpiło zwarcie i dżojstik działanie swe zakończył. Wraz z pojawieniem się MSFS2004 dokonałem zakupu wolantu wraz z pedałami firmy CH Products. Od tej pory moje wirtualne latanie nabrało zupełnie innego wymiaru.

Już wtedy zaczęły powstawać pomysły dotyczące urealnienia sobie wirtualnego latania. Najpierw pojawiła się zaledwie dodatkowa klawiatura, która obsługiwała różne funkcje symulatora, później doszedł drugi monitor. Komputer modernizowany był kilka razy i zawsze składany z odpowiednio wydajnych komponentów. Dwa monitory okazały się nieocenioną pomocą również w pracy nad zwykłymi dokumentami. Po pewnym czasie wpadłem na pomysł zrobienia swoistego panelu (a właściwie skrzynki) z różnymi przyciskami i przełącznikami. Poszczególne przyciski i przełączniki były podłączone mechanicznie ze zwykła klawiaturą, klawisze której miały przypisane funkcje we Flight Symulatorze. Takie rozwiązanie niestety nie przeszło testu wytrzymałości i trzeba było jednak pomyśleć o czymś innym.

To "inne" miało być w przyszłości kokpitem domowym. Planowałem zrobienie nie tylko panelu głównego ale całej obudowanej kabiny. Sądziłem, że pozwoli to na znacznie większe odizolowanie od otoczenia a tym samym zwiększenie specyficznego uczucia "lotu". Trzeba było jednak brać pod uwagę istotny fakt, iż mój kokpit musiał jednocześnie spełniać wszystkie normy funkcjonalnego biurka. Ten fakt przysporzył mi w trakcie budowy sporo kłopotów. Tak oto pod koniec 2005 roku zaczęła się budowa.



Konstruowanie rozpocząłem od zamówienia dwóch ścian z płyty wiórowej 16mm. Ściany miały wysokość 160cm, co dawało dużą powierzchnię do zagospodarowania. Na prawej ścianie umieściłem jedną z klawiatur (RIGHT_KEY) oraz HUB USB, jeden z sześciu. Równocześnie trzeba było zaprojektować i wykonać odpowiednie systemy wentylacji pomieszczenia, gdyż nawet nie tyle jego wielkość co ciepło od komputera powodowało problemy z oddychaniem. Na lewej ścianie widoczny jest obracany wentylator na 220V wdmuchujący powietrze do wewnątrz kokpitu.

Następnym etapem wydawała się budowa samego panelu głównego. Zastanawiałem się, jak to zrobić, by można go było wraz z wolantem czasowo zdjąć tak, aby korzystanie ze zwykłej klawiatury podczas pisania nie było utrudnione. Pomysłów było kilka. Pierwszy, najprostszy, zakładał umieszczenia po lewej stronie panelu zawiasy, co po odkręceniu od biurka wolantu pozwalałoby na podniesienia całego sprzętu i ewentualne jego zamocowanie na ścianie. Rozwiązanie to jednak upadło z powodu ogromnych trudności technicznych, jakie za sobą pociągało (choćby wytrzymałość).

W tym samym czasie powstał kolejny pomysł, aby cały "main panel" był podnoszony na prowadnicach w górę, wraz z wolantem. Przy odpowiednich wzmocnieniach i dużej dokładności wykonania, ten pomysł nie wydawał się niemożliwy. Jednak i on upadł a powodem tego był bardzo duży ciężar panelu. Mój panel miał zawierać w sobie (oprócz wolantu) trzeci monitor (służący do wyświetlania przyrządów pokładowych) oraz 4 moduły GoFlight. Całości zestawu nie można było z łatwością podnieść a pomysł umieszczenia na dachu silniczka był raczej nierealny.

Na tym etapie uznałem, że na razie budowę panelu głównego trzeba odłożyć a zająć się pozostałymi elementami.

Niewątpliwie jednym z bardziej istotnych była przepustnica. Wykonałem ją typowo domowymi sposobami. Ze swojego starego dżojstiku (który jakimś cudem zachował się w garażu) wyjąłem potencjometr i na jego bazie ukształtowałem sprzęt. Drążek wyjąłem z wałka do ciasta. Po odpowiednim wygięciu nadawał się idealnie. Ustawiłem również układ scalony w taki sposób, że po cofnięciu drążka wsteczny ciąg przy lądowaniu włącza się automatycznie. Do środka włożyłem żaróweczkę, która podświetlała drążek od środka. Na przedniej ściance umieściłem 4 włączniki do lamp.

Aby kontrolować to, co dzieje się w różnych miejscach kokpitu, zbudowałem panel diagnostyczny, zawierający 3 woltomierze (jeden z 1946r.!). Jeden z nich mierzy aktualne napięcie w sieci (230V), drugi w jednym z obwodów oświetlenia (7V) a trzeci średnie za zasilaczem komputera (7V). Panel posiada także zegarek i komputer pokładowy w postaci książeczki elektronicznej, zawierającej podstawowe dane wszystkich odwiedzonych przeze mnie lotnisk. Książeczka jest podświetlana i posiada dotykowy ekran (jak palmtop) co bardzo ułatwia korzystanie z niej po ciemku.

Po skończeniu wszystkie elementy zostały odpowiednio pomalowane i umieszczone na prawej ścianie kokpitu. Na ścianie przepustnicy widoczna jest płytka w nieco innym kolorze, którą w wypadku awarii bardzo łatwo jest wyjąć, co pozwala na szybki dostęp do wnętrza. Podobna rzecz zastosowana jest na panelu diagnostycznym - jest to przykręcana tabliczka "High Voltage". Na małej półeczce przed książeczką elektroniczną, umieszczoną pod kątem 45 stopni, leży rysik. Sama płyta wiórowa wycięta była w taki sposób, że nadal możliwy był dość swobodny dostęp do wszystkich kabli pod biurkiem.

Dywan w miejscu kokpitu został bezczelnie wycięty a zamiast niego przyklejona folia modelarska w szarym kolorze. Następnie przez Allegro zamówiłem używany fotel z Volkswagena, który po odpowiedniej renowacji został najpierw sprawdzony (okazał się wyjątkowo wygodny) a następnie umieszczony na pomalowanej na szaro platformie. Platforma konieczna była z dwóch powodów: po pierwsze fotel był bardzo niski a po drugie posiadał prowadnice, które należało przymocować do płaskiej powierzchni. Całość została złożona w garażu a następnie nie bez trudu wstawiona do kokpitu.



Zbudowanie platformy pociągało za sobą kolejne konsekwencje. Nie było możliwości normalnego umieszczenia pedałów. Trzeba było skonstruować odpowiednio wzmocniony bogatym szkieletem podstawek wraz z dwoma kolumienkami, wstawionymi w pajęczynę kabli i przewodów. Pedały ustawiłem pod pewnym kątem, co bardzo urealniło i zrobiło wygodniejszym ich używanie. Oczywiście zostały one również pomalowane na szaro.



W połowie 2006 roku dokonałem zakupu NaturalPoint TrackIR 4 PRO. To urządzenie zupełnie zmieniło sposób latania wizualnego. Jego działanie i moją opinię przedstawiłem w jednym z tematów na forum Drzewiecki Design. Do prawidłowego działania TrackIR'a niezbędne są specjalne odblaskowe blaszki, które, z pomocą często przeze mnie wykorzystywanej tektury 2mm, umieściłem na zestawie słuchawkowym. Przy ruchach głową "góra-dół" często występowały błędy z winy przeszkadzających włosów. Problem przestał istnieć po zastosowaniu łącznika na zdjęciu.

W tak zwanym międzyczasie, radykalnie unowocześniłem swój sprzęt komputerowy, przygotowując się na nadejście kolejnej odsłony symulatora - FSX. Zakupiłem m.in. nowy procesor Intel Pentium D 930 3GHZ (x2) oraz dwie współdziałające karty graficzne GF XFX6800, 256MB każda.

Po przerwie związanej z brakiem czasu na kontynuowanie prac, stwierdziłem, że czas zabrać się wreszcie za główny panel. Dzięki wyjazdowi do Chin dokonałem zakupu monitora 15" w wbudowałem go w prawą część panelu. Trzeba było także zrobić dodatkową półeczkę dla myszy, gdyż tą poprzednią zajmował już ekran. Monitor został otoczony ramką (nieco węższą od szerokości ekranu) i przymocowany na stałe do prawej ściany ora do biurka dzięki odpowiednim wzmocnieniom. Dwa górne monitory podłączyłem do jednej karty graficznej a ten trzeci do drugiej.



Teraz trzeba było zdecydować, w jaki sposób kokpit będzie zamieniać się we w miarę wygodne biurko. Wpadłem na pomysł, że tylko środkowa sekcja panelu może się podnosić, wolant można chować do środka i z tegoż środka wyjmować klawiaturę. Środkowa część została wyposażona w prowadnice i pomalowana. Następnie doprowadziłem daszek do obu ścian i z lewej strony dodałem otwór na przewidywany panel GoFlight a także NumPad, ułatwiający komunikację z ATC. Środkowy fragment otrzymał żaróweczkę oświetlającą klawiaturę, gdy wolant jest schowany.



Następnie kupiłem używany dżojstik i po wyjęciu zeń potencjometrów, zbudowałem moduł, służący do sterowania spojlerami (airbrake'ami), mieszanki paliwowej oraz skoku śmigła. Ponadto moduł ten posiada również dwa przyciski, z których jeden włącza tryb sterowania ciągiem silników TO/GA a drugi hamulce parkingowe. Przyciski zostały wyjęte z lekko zniszczonej klawiatury komputerowej i mechanicznie podłączone do układu scalonego. Do środka została wstawiona żaróweczka. Uchwyty na drążkach wzięte były z wolantu CH. Moduł umieszczony został pod monitorem, przy przepustnicy, na półeczce dla myszy.



Kolejnym elementem było docięcie i przymocowanie dachu. W dachu pozostawiłem trzy otwory: przedłużenie wnęki drzwi (dla wygodniejszego wchodzenia), na kable ciągnące się z wewnątrz do zewnątrz oraz na antenę karty sieciowej. Płyta wiórowa 16mm została przymocowana siedmioma wkrętami do krawędzi ścian. W środku utworzyła się niezwykła akustyka - drewno zaczęło rezonować a cała kabina wibrować przy niskich tonach. Temperatura wewnątrz, mimo zimy, znacząco wzrosła, ale kokpit nabrał już pewnej swoistej atmosfery małego zamkniętego pomieszczenia.

Po kilkunastotygodniowej przerwie w budowie, nieudanej próbie przerzucenia się na nowy symulator MSFS FSX a także formacie dysku twardego komputera, czekało mnie kilka dni ciągłego instalowania nowych programów oraz ich konfiguracja. Z powodu ogromnych wymagań sprzętowych FSX, uznałem, że inwestycja w nowy sprzęt w porównaniu do tego, co można osiągnąć w starym symulatorze za pomocą dodatkowego oprogramowania, jest zupełnie nieopłacalna. Kupiłem zatem kilka dodatków, które globalnie lub kontynentalnie poprawiły znacznie jakość grafiki w moim FS2004 - Active Sky 6.5, Ground Environment Pro, FS Global 2008, Ultimate Terrain USA oraz Ultimate Terrain Europe z dodatkiem Eastern Europe. Od tego czasu latanie znacznie nabrało realizmu.


Na początku marca 2007 roku zdecydowałem się wreszcie na ostateczne zaprogramowanie i wykończenie wyświetlaczy do glass cockpit. Właśnie teraz przydał się trzeci monitor, który wyświetla PFD (FreeFD), Navigation Display z TCAS'em (vasFMC), radar pogodowy (Active Sky) a także dodatkowy szybkościomierz i wysokościomierz (FreeFD). Ramki wyświetlaczy oczywiście zrobione zostały z tektury i pomalowane na czarno. Całe oprogramowanie zostało tak skonfigurowane, że przy włączeniu komputera cały zestaw wyświetlaczy ładuje się we właściwym miejscu automatycznie.



Kolejnym punktem realizacji projektu było obudowanie frontowych monitorów, czyli oklejenie samych ekranów czarną tekturą a także stworzenie szczelnego zamknięcia pomiędzy panelem głównym a monitorami. Wiele elementów należało bogato oszkieletować za względu na ich "wyrównującą" lub podtrzymującą funkcję. Został także doprowa-dzony kolejny kanał wentylacyjny dla chłodzenia pilota. Również wszystkie kable zostały uporządkowane i przygotowane na budowę panelu overhead. Dodatkowo cały kokpit został ponownie odkurzony i odkażony.



I tak oto, pod koniec kwietnia 2007, nadszedł ten odciągany przeze mnie moment, w którym przystąpiłem do budowy panelu overhead. Zacząłem od wykonania specjalnej platformy, usytuowanej na poziomie górnej granicy monitora głównego, która stanowiła konstrukcję bazową dalszych fragmentów panelu a także wylot powietrza z jednego z kanałów wentylacyjnych. Następnie uznałem, że prawie niemożliwe technicznie będzie wykonanie całości w jednym kawałku, więc postanowiłem podzielić overhead na cztery części. Część pierwsza (z dwoma panelami GoFlight) widoczna jest na zdjęciach obok.



Segmenty trzeci i czwarty były stosunkowo łatwe do wykonania - trzeci zawierał podświetlaną klawiaturę a czwarty lampę oświetleniową na 230V, z wyłącznikiem. Obudowa lampy została oklejona folią aluminiową dla lepszej wydajności świecenia (kilka lat temu przekonałem się doświadczalnie, iż folia aluminiowa przewodzi prąd - teraz już uważałem).



Najtrudniejszy do zrobienia był segment drugi - zawiera on aktualnie główny wyłącznik prądu dla całego kokpitu, wyłącznik wszystkich systemów panelu overhead (przez jego brak przez pewien czas nie mogłem korzystać z żadnej wentylacji), 3 włączniki do wentylacji, 5 włączników do świateł w kokpicie, 2 startery oraz panel GoFlight. Pod dachem musiała zostać umieszczona jeszcze dodatkowa klawiatura - do obsługi starterów. Gdy segment był już gotowy, został podłączony najpierw "na sucho" do całej elektroniki a następnie odwrócony i przyklejony do sufitu kabiny.



Pozostałe elementy zostały także przymocowane i w końcu, po kilku tygodniach kompletowania wszystkich części i grzebania w kablach, można było uznać panel overhead za skończony. Trzy typy wentylacji zaczęły działać (5 wiatraczków), co bardzo znormalizowało temperaturę wewnątrz kabiny. Mogłem wreszcie pozbyć się potwornie grzejącej lampki halogenowej, której używałem dotychczas do oświetlania wnętrza - zastąpiła ją żarówka z panelu overhead a także specjalna instalacja techniczna na 12V, oświetlająca wszystkie najbardziej strategiczne miejsca kabiny.

Z uwagi na szczelne zamknięcie monitorów, przemieściłem TrackIR 4 PRO na pierwszy segment overheadu (pomiędzy panelami GoFlight), co nawet poprawiło znacznie dokładność działania urządzenia. Następnie wszystko zostało przetestowane i wstępnie skonfigurowane. Dodam jeszcze, że wykorzystane przeze mnie przełączniki bardzo łatwo było zdobyć, choćby na aukcjach internetowych, tak jak i podświetlaną klawiaturę (zresztą za 50% ceny). Panel overhead był właściwie ostatnim na tyle skomplikowanym i złożonym elementem budowy mojej kabiny.



Po nieco dłuższej przerwie, w połowie 2007 roku, udało się wreszcie ostatecznie skonfigurować cały kokpitowy sprzęt. Od czasu zamówienia panelu MCP od GoFlight, nigdy ten panel nie działał poprawnie. Dwa kolejne zostały odesłane do producenta i dopiero ten trzeci, otrzymany przeze mnie pół roku po pierwszym zamówieniu, spełniał wszystkie wymagania i funkcje. Jego poprawne podłączenie poskutkowało jednak zmianami w podłączeniu połowy pozostałego sprzętu a w konsekwencji częściową rozbiórką prawej ściany kabiny. Po udanym podłączeniu wszystkich elementów, kokpit po raz pierwszy stał się w pełni sprawny techniczne.



Jako, iż coraz więcej lotów zacząłem wykonywać online w sieci Vatsim a takie loty wymagają niemal nieustannej obecności mapek lotniczych w pobliżu, wykonałem specjalną półkę pad skoroszyt z mapami, przymocowaną do lewej ściany kabiny na pewnej wysokości. Pod półką znajduje się wolna przestrzeń, co pozwala na umieszczenie tam ręki dla zwiększenia komfortu podczas manualnego sterowania wolantem. Szkielet został wykonany z tektury 2mm i 3mm.



Minęło kilka kolejnych miesięcy i wreszcie, w połowie grudnia 2007 roku, można było uznać za całkowicie skończoną przednią połowę kokpitu, zaczynającą się od drzwi wejściowych. Dobudowany i pomalowany został sufit przy panelu Overhead, zabudowana i uszczelniona prawa ściana przy przepustnicy a także wymieniona podłoga. Dodatkowo platforma z fotelem została przymocowana do podłogi, gdyż ostatnimi czasy nabrała chęci do samoistnego przesuwania się po podłodze. Był to również czas testów kolejnych wersji alpha VasFMC 2.0 a także pracy nad World Flight 2008.



Kolejnym etapem było generalne malowanie całego wnętrza kabiny a także oklejenie go w taki sposób, aby części szkieletu, wsporników oraz okablowanie nie były widoczne w efekcie końcowym. Uporządkowane zostały również kable przy pedałach.



Ostatnim zaplanowanym do wykonania elementem był fragment dachu przy drzwiach wejściowych do kabiny. Fragment ten połączony został z drukarką przez przewód, kierujący wszystkie wydrukowane kartki do wewnątrz kokpitu. Takie rozwiązanie pozwala na odbieranie wydrukowanych materiałów nawet bez konieczności otwierania drzwi - papier wysuwa się przez specjalną szparę w panelu overhead. Sam dach został dokładnie dopasowany do drzwi i uszczelniony. W ciągu dnia lub przy innym silnym oświetleniu zewnętrznym, po zamknięciu drzwi, w kokpicie panuje całkowita ciemność.



Takim o to sposobem, po ponad dwóch latach, budowa kokpitu została całkowicie zakończona. 31 grudnia 2007 odbyło się skromne otwarcie oraz prezentacja najbardziej istotnych elementów kabiny. Zostały również przetestowane umiejętności pilotażowe niektórych osób, biorących udział w spotkaniu. Na koniec chciałbym raz jeszcze podziękować Andrzejowi Olejniczakowi oraz Edycie i Jackowi Miazkom, bez których prawdopodobnie projekt nie dotarłby do szczęśliwego zakończenia. A zatem do zobaczenia na wirtualnym niebie!

SD

 


 

FORUM

 

POLSKIE WSKAZÓWKI DO REJESTRACJI

 

Regulamin dostępny jest na Forum. Zalecamy zapoznanie się z tym krótkim tekstem przed rejestracją!

 

   Za chwilę ujrzysz formularz rejestracyjny forum Drzewiecki Design w języku angielskim. Forum phpBB nie posiada niestety modułu zmiany języka już na poziomie rejestracji. Wystarczy jednak wypełnić zaledwie osiem wymaganych pól oznaczonych gwiazdką, aby utworzyć swoje konto na forum. Są one następujące:

Username: Nazwa użytkownika: Twoja nazwa użytkownika (login i jednocześnie "nick"). Proponujemy wpisać swoje imię (bez polskich znaków)
E-mail address: Adres e-mail: Wpisz swój aktualny adres e-mail. Jest on potrzebny zarządowi forum do wysyłania ważnych informacji dotyczących Twojego konta
Password: Hasło: Wpisz swoje hasło (minimum 4 znaki)
Confirm password: Potwierdź hasło: Wpisz hasło jeszcze raz
What is the current forum password? Jakie jest aktualne hasło do forum? Wpisz q34iv7t6q3bo87tbs8o47cyb
Validation: Zatwierdzenie: Wpisz czterocyfrowy kod widoczny w okienku
Name: Imię: Wpisz swoje prawdziwe imię bez polskich znaków
Location: Skąd:

Wpisz miasto, ewentualnie kraj, w którym mieszkasz na stałe w formacie Miasto, Państwo. Konta z innym wpisem mogą nie zostać aktywowane

 

   Jeśli chcesz, by forum wyświetlało się dla Ciebie w języku polskim, na dole formularza w okienku Board Language wybierz "polish"! Gdy wypełnisz powyższe pola, naciśnij przycisk Submit. Dla ułatwienia, strona rejestracji otwiera się w nowym oknie, możesz więc na bieżąco sprawdzać, które pola i jak należy wypełnić. Prosimy o nieużywanie polskich znaków w formularzu rejestracyjnym i w profilu - nie będą one poprawnie wyświetlane.

   Jeżeli jesteś gotowy do rejestracji, kliknij na poniższy link "Rejestracja".

 

 

REJESTRACJA  >>>

 


 

 

KONTAKT

 

Wejdź na forum (wskazówki po polsku do rejestracji - powyżej)

Wyślij e-mail (max. 50MB jeden mail przychodzący)

 

Adres do korespondencji:

 

Drzewiecki Design
Skr. 13
04-835 Warszawa
Poland

 

Wszelkie prawa zastrzeżone - patrz "Copyright" poniżej

 

Home      |      Copyright      |      News      |      Drzewiecki Design Forum      |      Contact